Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskidy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskidy. Pokaż wszystkie posty

Beskid Śląski w jesiennych kolorach

Listopad nie wydaje się idealnym miesiącem na górskie wypady: dzień jest krótki, poranki i wieczory mroźne, pogoda niepewna. Jednak tym razem szczęście nam sprzyjało i Beskid Śląski uraczył nas wszystkim tym, co w jesieni co najlepsze.




Bikepacking w Beskidzie Niskim - próba nr 1

Czym różni się bikepacking od popularnego sakwiarstwa? Głównie tym, że pakujemy się "na lekko", aby wszystkie szlaki terenowe były nadal dostępne i dało się czerpać maksimum radości z jazdy MTB. Mi niestety się to tym razem średnio udało, ale zrobiłem pierwszy krok i wyruszyłem samotnie w Beskid Niski z zdecydowanie za dużym plecakiem na grzbiecie.

Beskid Niski, Regietów

Na tropach Trophy

To był jeden z tych górskich wypadów, w którym już od samego początku nic nie szło zgodnie z planem. I wiecie co? Takie wyjazdy są najlepsze.



Ptaki Ciernistych Krzewów w Beskidach

            Na początek zaryzykuję tezę, że dla każdego miłośnika MTB  wycieczka w góry jest jak podróż w święte miejsce dla pielgrzyma. Znakomita większość tłucze się rowerami GÓRSKIMI po osiedlach, ścieżkach rowerowych, a Ci bardziej ambitni atakują szutry i leśne single. Wreszcie niewielka garstka zapaleńców pakuje rowery do auta, jedzie 400 km na południe, przebiera się w oka mgnieniu i z podnietą staje u podnóża trudno dostępnych (jak na rower) gór.



Marcowe Beskidy - spóźniona relacja


Na początku miało być nas czterech. W głębi duszy liczyliśmy, że będzie nas więcej i, że publikacja propozycji wyjazdu na forum spowoduje, że dołączy do nas  co najmniej kilkanaście osób. Nic mylnego, patrząc po odsłonach postu to zainteresowanie tym wyjazdem było nijakie. Co prawda wycieczka została zaplanowana na dni tygodnia roboczego i w efekcie przesunięta o tydzień do przodu, to mimo to brak zainteresowania był przykrym doświadczeniem. W efekcie perturbacji życiowych pozostało nas dwóch – Michał i Radek. Rafał i Przemek zostali rozgrzeszeni bo przynajmniej próbowali pojechać – reszta NIE !!!
Ci, którzy jeszcze się nie obrazili niech czytają dalej.




Czuć zapach wiosny - pierwszy wypad w Świętokrzyskie

W zeszłym tygodniu prawie każdy biker z grupy objętej opieką Adama miał delikatną sraczkę przed testem. Jak wyjdzie, co to będzie, ile watów, czy wytrzymam, nie mogę przez ten test spać itd. I cały czas myśl o tym czy zimowe treningi przełożą się na przyjemność w terenie..... 



Raport Beskidzki : sekcja enduro kończy sezon 25-26.10.2013

Jest koniec października, a my wybieramy się w Beskid Żywiecki na spontaniczne zakończenie sezonu 2013 i pożegnanie z górami. Ciepłe kurtki, czapki i termosy na herbatę okazują się zbędne, pogoda dopisuje: prawie +20 stopni, bezchmurne niebo, kolorowa jesień. Mimo pobudki o 5 rano i kilku godzin w podróży, ruszamy dziarsko na szlak.