Raport tygodniowy, tydzień 44-52

Sezon się zakończył, więc klubowa aktywność nieco przycichła, ale nie całkiem. Większość z nas przerzuciła się na starty nie wymagające roweru, głównie bieganie. Niestety, sekcja przełajowa chyba się jeszcze nie obudziła... Choć wiele osób ma przełajówki i ich intensywnie używa to, póki co, niechętnie angażuje się w wyścigi CX. W końcu roku chlubnym wyjątkiem jest Szymon, który wystartował w ustawce z cyklu Syrenka CX ale najbardziej z nas przełajowy, Prezes, chyba jeszcze śpi snem zimowym ;)
Paweł prześladowany wypadkami i upadkami również zrezygnował z zaplanowanych startów. Cóż ... może za rok się chłopaki zbiorą :)
Niemniej, jak widać na zdjęciach, zimowe warunki nas nie przerażają. Może startów nie jest wiele ale treningi, ustawki i inne aktywności zimowe trwają w najlepsze.

 

Cyklonowe Podsumowanie Sezonu

Ten sezon był dla naszych zawodników pracowity i obfitujący w dobre wyniki. Braliśmy udział w wielu imprezach, drużynowo punktowaliśmy w kilku dużych cyklach. Nasi zawodnicy stali na podium wiele razy i zdobyli wysokie miejsca w klasyfikacjach generalnych.



Raport tygodniowy, tydzień 39-44


Z różnych względów uzbierało nam się nieco zaległości ale powoli nadrabiamy. Na pierwszy ogień, w telegraficznym skrócie, Marta o finałowej edycji MTB Cross Marton w Chęcinach, a potem podsumowanie wyników z ostatnich wyścigów w sezonie letnim. 





Raport tygodniowy, tydzień 31-38

Przetrzymaliśmy was dłużej niż zwykle, ale to oznacza więcej czytania na raz :) Relacje z 3 edycji ŚLR, Poland Bike XC na Kazurce, Puchar Mazowsza XC, Maraton Poland Bike Wawer. Na deser nasze wyniki i mnóstwo zdjęć - zapraszamy !



MTB Trilogy 2016 oczami Krzyśka

Zapisałem się na MTB Trilogy, nie do końca wiedząc co mnie czeka. Już po zapisach i opłaceniu, niezawodni Przemo i Michał, zabrali mnie w Góry Kamienne, aby pokazać, z czym się będziemy mierzyć. 
Muszę przyznać, że objazd części trasy pierwszego etapu zrobił na mnie piorunujące wrażenie, tak stromych i trudnych technicznie zjazdów, jeszcze nigdy nie jechałem.