Cyklonraport 11.09 - 17.09

Działo się całkiem sporo w zeszłym tygodniu, choć aura niezbyt sprzyjała aktywnościom plenerowym. Braliśmy udział w Cisowianka Mazovia Road Tour w Rawie, w IX Triathlonie Warszawskim, nie mogło nas zabraknąć na PolandBike'u, natomiast Mateusz, realizujący się ostatnio w nietypowej dla klubu dyscyplinie, wystartował w Warsaw Track Cup na dystansie 800m.



Mateusz zajął w swojej kategorii 10 miejsce i nie był zbyt zadowolony z tego startu.

Mateusz:
W środę zaliczyłem mega słaby występ na Warsaw Track Cup. Właściwie od początku wszystko było nie tak. Na stadionie ciemno (moja seria 800m była o 20 50), co kilkadziesiąt metrów rozstawione oświetlenie, ale dla takiego ślepaka jak ja to mało. Po drugie zimno, lubię biegać w upale, a w niższych temperaturach od razu siadają mi wyniki. Po trzecie 5min po 800m biegliśmy sztafetę 4 x 400m, a brakowało nam zawodnika i dużo czasu zmarnowaliśmy na szukanie chętnego. To się wreszcie udało, ale na rozgrzewkę zostało ok 20minut. Szybkie skipy, parę przebieżek po trawie, a na koniec na przetarcie 150m w 20,8s. Po tym wydawało się, że nie będzie jeszcze źle, ale było. Tyle z żalenia się na warunki, resztę spartoliłem sam :) Mając w głowie lipcowe 800m, gdzie zacząłem mocno pierwsze koło, a potem dużo straciłem na drugim postanowiłem pobiec taktycznie, wolniej pierwsze kółko i dać maxa na drugim. Ustawiłem się na samym końcu - to był pierwszy błąd. 3-4 zawodników którym realnie zależało na ściganiu byli z przodu i od razu uciekli. Ja prawie 300m biegłem za jedyną w stawce dziewczyna, ale było za wolno. Przeskoczyłem ja przed wirażem, ale przede mną była duża luka, a za mną outsiderzy. Ciężko się goni, jeśli nie ma się przed sobą pleców przeciwnika. Nie pomogła nawet uśmiechnięta blondynka, która biegła po trawie i kibicowała: "Dawaj Mateusz, szybciej mój Bohaterze" itp ;) I tu popełniłem drugi błąd, bo powinienem doskoczyć do zawodnika przede mną, a ja zamiast tego biegłem równym, ale za słabym tempem. Szansa na życiówkę, lub chociaż przyzwoity czas przepadła. Na dodatek 150m do mety zaczął mnie wyprzedzać zawodnik i tu jedyny miły akcent czyli szybkość ze sprintów. Na 100 metrach skontrowałem i na kresce byłem szybszy o 0,2s. Czas 2:27,3 to śmiech na sali. 10 minut później sztafeta 4 x 400m. Zajęliśmy miejsce 6 na 16 ekip, ale z bardzo słabym czasem. Wawrzek na pierwszej zmianie dobrze w ok 58s, ja na trzeciej bardzo słabo, kompletnie bez sił po 800m. Myślę, że był to wynik ok 63-64s, pewnie z 5-6s wolniej niż pobiegł bym na świeżości. Ogólnie uznaje ten występ za mocny trening i zdobywanie doświadczenia pod 800m.

Na IX Triathlonie Warszawskim tłumnie stawiła się rodzina Małek oraz Łukasz Danielak. Młodsi Małkowie zajęli odpowiednio 27 (Filip) i 30 (Mikołaj) miejsca open, natomiast, jak zwykle niezawodni rodzice, Justyna i Piotr wygrali swoje kategorie. Łukasz stanął na trzecim stopniu podium. Dodatkowo, Małkowie wygrali w kategorii triathlon rodzinny.

Piotr:
IX Triathlon Warszawski za nami. Dużo osobostartów wyszło :) Najpierw Filip i Mikolaj w aquathlonie. Potem Justyna i Ja w triathlonie. A na koniec sztafeta rodzinna. Filip i Miki dali z siebie wszystko :) Justyna niezadowolona z pływania odrabia straty na rowerze i jak rakieta leci na biegu finiszujac jako pierwsza wśród Pań 💪Ja 6 po pływaniu atakuje na rowerze i jako pierwszy wpadam do strefy ale za mną mocny junior wiec starałem też mocno pobiec i udało się wygrać 💪 Na koniec sztafeta rodzinna. Filip pływał, Ja rower. Justyna bieg. Po zacięetej walce odrabiam straty po pływaniu i jako druga sztafeta Justyna rusza na bieg. Nie pozostawia złudzeń rywalce i finiszuje jako pierwsza. I po raz pierwszy stajemy na najwyższym stopniu podium w sztafetach rodzinnych 💪💪💪 Ze świetnym wynikiem kończy też Łukasz Danielak z Klub Kolarski CYKLON 💪 - 3 miejsce w kategorii. Kuba Bielecki dzięki za fotki i walkę na trasie 💪 zmotywowałeś mnie 💪




W PolandBike w Konstancinie wziął udział Paweł Kołodziejek, który nieznacznie minął się z podium, zarówno w kategorii (5 miejsce) jak i w open (6 miejsce). Z kolei w Cisowianka Mazovia Road Tour w Rawie Mazowieckiej, wystąpił Łukasz Łyjak, który także zajął bardzo dobre, siódme miejsce na dystansie Pro. Na połówce Miquel Amer-Montserrat był 15.

Łukasz:
Głód ścigania był silniejszy niż warunki atmosferyczne, dlatego zdecydowałem się na start w Rawie Mazowieckiej. Frekwencja, jak można się było spodziewać, niska. Przed startem Cezary Zamana zaproponował głosowanie jaki dystans jedziemy, w związku z zapowiadanymi w prognozach intensywnymi opadami. Fajnie z jego strony, że słucha zawodników :) Głosowanie było mniej więcej pół na pół za 53km vs 80 km, ale ostatecznie pojechaliśmy 53km. Drugi raz jechałem na szytkach i nowych kołach. W połączeniu z warunkami czułem blokadę, żeby mocniej wejść w zakręty i przyspieszyć. Zresztą cały peleton jechał spokojnie i nie było żadnej niebezpiecznej sytuacji. Podsumowując przyjechałem w peletonie na odległym miejscu, ale przepaliłem nogę i sprawdziłem koła w ekstremalnych warunkach :)



A, no i oczywiście... trenujemy :)


Wyniki:

Cisowianka Road Tour 17.09 Rawa Mazowieckam.openm.kat
Miquel Amer-Montserrat (1/2Pro)5415
Łukasz Łyjak (Pro)177
PolandBike 17.09 Konstancin-Jeziornam.openm.kat
Paweł Kołodziejek (mini)65
IX Triathlon Warszawski 16.09m.openm.kat
Filip Małek (aquathlon)27
Mikołaj Małek (aquathlon)30
Justyna Małek (triathlon)1
Piotr Małek (triathlon)1
Łukasz Danielak (triathlon)3
rodz. Małek (Justyna, Piotr, Filip - triathlon rodzinny)1
Warsaw Track Cup 13.09m.openm.kat
Mateusz Piechnik (800m)2510




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza