Raport tygodniowy 13 i 14 tydzień 2015

Sezon się rozkręca. Za nami kolejny maraton, kolejne wyprawy w góry,  przed nami ... jeszcze więcej :)




29.03
Liczna grupa stawiła się na starcie Poland Bike Marathon w Otwocku

Łukasz Łyjak - 11 M2 , 36 OPEN
Wyścig zapowiadał się nieźle, ale niestety ułożył się dla mnie pechowo. Kiepskie śniadanie, przesunięty start oraz fatalne rozmieszczenie bufetów spowodowały moje odcięcie :) Dodatkowo gałąź w napędzie, ból pleców i odkręcone siodło nie pomogły :) Wiadomo co trzeba poprawić i mam nadzieję, że w kolejnych startach będzie dużo lepiej.





Marta Krzymowska - 6 kat, 18 OPEN
Start na przetarcie nogi przed ŚLR. Przyznam, że sądziłam, że będzie lepiej ale było jak zwykle. Mój brak wytrzymałości, niestety, utrzymuje się od zeszłego roku. Starałam się nie lecieć na zbyt wysokich obrotach po starcie ale adrenalina zrobiła swoje i najpierw odjechałam na jej oparach a po około 1,5h mnie odcięło. Pierwsza połowa była super, druga to była mordęga. Nie sądziłam, że można 60 km jechać powyżej 3h a jednak tak było. Jedynie obecność Adama, z którym się co i rusz mijaliśmy, dodawała mi otuchy w drugiej połowie wyścigu i było mi bardzo przykro, że w pewnym momencie został z tyłu z powodu nękających go skurczy mięśni. W trakcie jazdy cały czas kogoś wyprzedzałam - najpierw sporo osób a po rozjeździe dystansów jeszcze kilka. Niestety, okazało się, że w wyprzedziłam głównie zawodników MINI. Mam wrażenie, że poszło mi bardzo słabo więc po ukazaniu się wyników byłam zaskoczona wysokim ratingiem w kategorii (92,2%). Wrażenia z samej trasy bardzo pozytywne - nie sądziłam, że można wykroić tak wymagającą trasę w okolicy Warszawy.




Adam Grabek - 65 w kategorii/248 Open MAX
pierwszy start w 2015. Po miesiącach ćwiczeń treningów przygotowań sprzętu itd stanąłem na linni startu. Start nawet ostry, pierwsza selekcja, wjazd do lasu - jest dobrze, nie zacina mnie. Co prawda Marta mi trochę odjechała, ale co mi tam, jadę po swój wynik.Korzystam ze złotych rad: atakuj tam gdzie inni walczą i się poddają albo odpoczywają, nie kręć kierownicą- pracuj balansem, przed zjazdem nie schodź z roweru, zsadź tylko "pudernicę". I najważniejsze jak ktoś przed tobą to ma być za tobą. Zjazd na Maxa - doganiam Martę - krótka wymiana "grzeczności" i jadę dalej. Bagno redukcja i nie zsiadam. Po dojechaniu do rozlewiska decyzja - jednak zsiadam, widzę że Marta poleciała wprost. Za chwilę znowu jestem przed nią - "po co właziłam do tej wody?" Dalej jest dobrze. Mata na połowie trasy i ......skurcze. Próbuję jechać dalej ale postój, shot i dalej na siodło. Dobieranie przełożeń, żeby nie spaść z roweru. Marta mi odjechała. Znowu bagna - dobrzy znajomi, postój na rozciąganie.Wjazd na mini, szuter, ale bardzo szybki, 10 kilometrów do mety.. 5 kilometrów do mety... w moim stanie to ok 20 minut, trudno zajadę się ale pocisnę - daje radę w 16. Meta. Spadam z roweru, odczołguje sie na bok i rozciąganie. Zdążyłem na dekoracje maxa. Podsumowując:miejsca poniżej oczekiwań (marzeń) Strata w sektorze -1. Cała masa doświadczeń..... i radość, że ukończyłem, że wygrałem z bólem i zwątpieniem, i że jeszcze w tym sezonie im (albo sobie) pokażę. PS. Odstawiam kawę.( miało być epicko)





Piotr Małek - 
1 M3 , 4 OPEN, dystans MINI
Wynik jakiego się nie spodziewałem :) strata do zwycięzcy tylko 5s - a początek nie zapowiadał się ciekawie ...
Organizatorzy zgodzili się na mój start z pierwszego sektora... ale sektor był tak przeciążony, że nie dało się do niego wejść. I stałem jakieś 2 rowery przed bramką wejściową. 3-2-1 START - a my stoimy he he ale nie w ramach protestu :) linię startu przekraczam po około 20s jadę na końcu sektora ale myślę sobie - luzik. Pierwszy teren próbuję się przebić a tu jakiś kijaszek z wyprzedzanego rowerku wpada w mój i łańcuch spada - SZLAK. Patent niby działa ale co jest ... lekka załamka. Zatrzymuję się poprawiam sprawdzam patent i jazda. Po 4-5 minutach doganiam sektor na pierwszym podjeździe. Przebijam się i doganiam pierwszego "Cyklona" pozdrawiam i jadę dalej. Doganiam kolejnego "Cyklona" Łukasza - fajnie jednak jechać w teamie :) Łukasz się oglądnął zobaczył znajomą koszulkę i ognień - zaczęliśmy współpracować i zaczynamy wyprzedzać. Na którymś z podjazdów mu odjeżdżam i dalej jadę już sam. Rozjazd i dogania mnie 3 gości i tak razem pomykamy do mety z tym, że współpraca nie układa się za bardzo i tylko Ja i drugi gość głównie pracujemy a reszta się wiezie. Ostatni kilometr prowadzę i pakujemy się na stadion. Ostatnie spojrzenie do tyłu i decyzja ATAK NA MAKSA i w trupa do samej mety. Dosłownie na ostatnich 5m tracę pozycję i we trzech wpadamy w tej samej sekundzie na metę. Pocieszam się że czas netto wykręciłem najlepszy. Fajnie, że z każdym wyścigiem się czegoś uczę :) a wiele jeszcze nauki przede mną.




Tymczasem Szymon wystartował w PZU Półmaraton Warszawski

Szymon Cygan - M3: 1157; Open: 2527; Wykładowców: 34
Debiut w półmaratonie. Plan zakładał 1:45, ale wyszło inaczej - 1:40:11. Co by było gdybym się ustawił na 1:35 i nie musiał tyle wyprzedzać?


26-28.03
Kilku naszych wybrało się szukać wiosny w górach

Przemek Staszkiewicz
Bardzo udany wyjazd, 3 dni na górskich ścieżkach: Masyw Ślęży i Góry Sowie. Pogoda w porządku, okazjonalny śnieg na szlakach tylko dodawał smaczku.




Plany 

11-12.04

Krzysiek wybiera się na szkolenie technik jazdy POMBA do Świeradowa : Jako prawie 100% samouk jeśli chodzi o technike zjazdową, postanowiłem w tym roku poważnie podejść do tematu i zapisałem sie na szkolenia MTB. Pierwsze na poziomie podstawowym+ odbedzie sie w Świeradów Zdrój. W planach kolejne, tak aby przed MTB Challange załapać jak najwiecej techniki :)

Przemek też szykuje się do wyjazdu: Krzysiek jedzie na Singletrek pod Smrkem, a kilku kumpli wybiera się na Rychleby. Ja nie wiem jeszcze w którym z tych miejsc wyląduję, chyba decydująca będzie prognoza pogody w tych miejscach :)

Kilku osób spodziewamy się na WAT, gdzie zostaną rozegrane zawody XC z cyklu Puchar Mazowsza organizowanego przez WKK, za to w niedzielę pod Siedlcami solidny skład zawalczy na Dziewulońskiej Strzale - czasówce Klubu Atlas. 

Będzie się działo !!!



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza