Mazovia 24h - relacja LIVE część pierwsza ...



10:30 Szymon i Marek docierają do Kaniowa. W spokoju rejestrują Szymona.
11:00 W stanie przedzawałowym dociera Marcin. Okazuje się, że Cytryna o mocy 50KM może być jednym z najszybszych samochodów na trasie Warszawa - Kielce ...
11:10 Odżałowwawszy dychę za parking ekipa zawija się i ustawia bezpośrednio przy trasie. Rozbija obóz , który nie wiedzieć czemu szybko zamienia się w niezły bajzel.
12:00 Start. Zawodnicy biegną do rowerów, wsiadają i ... jazda!
12:10 Marcin i Marek zapadają w letarg na leżakach....

13:00 Marek idzie  w kimę do namiotu
13:40 Szymon kończy pierwsze kółko. Od tej chwili będzie jechał w tempie około 43 minut / okrążenie. Nuda.
14:00 Marek udaje się do sklepu po browary
14:30 Marcin utracił nadzieję na to, że zrobi trening. Świeci słońce i ogólnie jest leniwie. Szymon jedzie.
15:00 Szymon nadal jedzie...
16:00 Pojawia się Janek stanowiąc dla Marcina bodziec do wyjścia na rower i czasowe olanie obowiązków wsparcia technicznego
16:30 Na rowerach jedzie trzech naszych zawodników z tą różnicą, że Szymon się ściga a Marcin z Jankiem pochłonięci są robieniem sobie sweetfoci
17:00 Marcin się opamiętał, wrócił do bazy i podczas pierwszej przerwy Szymona (111 km w nogach) przeprowadza szybki serwis roweru. Niestety wszystko działa - trzeba się męczyć dalej.
17:10 Pojawiają się wyniki na żywo. Szymon zajmuje czwarte miejsce w kat M3. Czyli całkiem nieźle, zważywszy że przed nim długa chłodna noc... Szymon rusza w drogę. Jest świeży i zmotywowany. Na razie pełna kontrola założonej mocy i pełna realizacja założeń. Brak bóli, urazów, obtarć. Czyli jest dobrze.
17:15 Marek jedzie pokręcić się po trasie. Nie wiadomo czy wróci...to jego pierwsza jazda w terenie od 10 lat.
17:45 Ekipa dostaje info, że do Kaniowa zbliża się Zaki znany w towarzystwie jako człowiek - balanga. Wiezie bagażnik browca i kiełbasy na ognisko, które ma zacząć się około 20:00. Marka nadal nie ma. Szymon jedzie....









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza